Rozmowa z Marcinem Wojtachnio, absolwentem Executive MBA PAM Center

Rozmowa z Marcinem Wojtachnio, absolwentem Executive MBA PAM Center

Który program MBA Pan skończył i kiedy to było?

Skończyłem program organizowany przez Polsko-Amerykańskie Centrum przy Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego oraz R. H. Smith School of Business, University of Maryland.na przełomie roku 2012/2013.

Co Pana skłoniło do podjęcia studiów MBA?

Zawodowo od paru lat jestem związany z branżą bankową a z wykształcenia jestem prawnikiem. Po paru latach pracy zawodowej poczułem, że muszę poszerzyć wiedzę o pozaprawnicze aspekty związane zarządzaniem i biznesem. Rozważałem kilka opcji. Jedną z nich były studia podyplomowe profilowane typu bankowość czy rachunkowość. Jednak miałem poczucie, że to nie ta wiedza, którą bym ostatecznie chciał i potrzebował, stąd pomysł by studiować MBA, by studiować bardziej przekrojowo.

A co było podstawą wyboru tego konkretnego programu?

Było kilka powodów. Po pierwsze posługiwałem się rekomendacjami pozyskanymi od departamentu HR mojego pracodawcy. Poza tym przekonało mnie długoletnie doświadczenie programu. Program, który skończyłem, ma kilkunastoletnią tradycję. Uznałem, że daje to gwarancję jakości. Kolejna rzecz to fakt, że program jest firmowany przez instytut amerykański. Możliwość uczenia się od zagranicznej kadry zaważyła na mojej decyzji. Szczerze mówiąc, wykłady zagranicznych profesorów dały mi możliwość spojrzenia na codzienne problemy z szerszej perspektywy. To były najważniejsze powody wybrania programu MBA na łódzkiej uczelni.

Co by Pan jeszcze poradził przyszłym kandydatom MBA? Jak wybrać odpowiedni program?

To jest zawsze indywidualna kwestia. Wiem, że istnieją profilowane programy MBA dla finansistów, itd. To zależy od osoby oraz ścieżki zawodowej jaką chce obrać. Jeśli człowiek chce być specjalistą w danym obszarze, wtedy mają sens profilowane programy. Myślę, że ważne jest też to, kto jest patronem takiego programu, gdyż np. współudział uczelni amerykańskiej daje inne spojrzenie na biznes niż daje polska uczelnia. Kolejny aspekt to środowisko, w jakim się pracuje. Kandydat na studia musi być zdecydowany przed studiami, jaką chce mieć karierę oraz ścieżkę rozwoju. Na tej podstawie powinno się wybierać program MBA.

Czy studia spełniły Pana oczekiwania?

Spełniły w wielu wymiarach. Oczywiście poszerzyłem wiedzę teoretyczną z zarządzania, marketingu, statystyki itd. Ale, co ważniejsze, co wyniosłem z tych studiów to pewien przekrój, wiedza z lotu ptaka w zarządzaniu spółką. Po tych studiach nie mogę powiedzieć bym był specjalistą w jakieś dziedzinie, za to poznałem przekrojowo każdy z aspektów zarządzania firmą. Program jest skrojony dla top managementu. To takie pewnego rodzaju executive summary, całościowe spojrzenie na zarządzanie spółką, zaktualizowanie wiedzy z zakresie zarzadzania, czy w zakresie zmian, jakie zachodzą na polskim czy światowym rynku. Oczywiście kontakty biznesowe, to kolejny aspekt, który został spełniony. Szukałem programu, na którym nie ma samych bankowców. Ludzie z innych branż dają inną perspektywę. Relacje biznesowe, które nadal się utrzymuje, też są istotne w dłuższej perspektywie. Dlatego moje oczekiwania zostały spełnione w stu procentach.

A jak Pan wspomina studiowanie MBA?

Generalnie studiowanie MBA nie jest łatwe. To jest prawie 2 lata ciężkiej pracy. To się wspomina jako tę ciemniejszą stronę studiowania MBA. Trzeba być tego świadomym i świadomie się tego podjąć. Czas oraz wysiłek, jaki trzeba włożyć, to kwestia do zaplanowania i sprostania. Ale z drugiej strony jest bardzo fajna atmosfera. Na moim programie udało się organizatorom stworzyć partnerską atmosferę pomiędzy profesorami oraz studentami. Ponadto dodatkowe wydarzenia związane ze studiami są też miłym wspomnieniem. W sumie studia wspominam bardzo pozytywnie. Jednak dla przyszłych kandydatów trzeba podkreślić fakt, iż studia MBA to naprawdę spory wysiłek.

Czy wiedza, którą Pan zdobył podczas studiów, przydaje się Panu w aktualnej pracy?

Jak najbardziej tak. Czasami przydaje się wiedza, której bym się nie spodziewał, że może być przydatna. W tej chwili jestem członkiem zarządu banku, odpowiedzialnym za informatykę i rachunkowość, ale często wykorzystuję również wiedzę spoza tych dziedzin, np.: marketingu czy HR. Z każdego przedmiotu, który był na studiach, coś dla siebie wziąłem i teraz mi się przydaje. To były studia bardzo nastawione na praktykę i to je odróżnia od innych studiów podyplomowych czy magisterskich. Na MBA nie ma teoretycznego rozważania. Program jest bardzo mocno nastawiony na praktykę, dlatego później zdobytą wiedzę tak łatwo wykorzystuje w pracy zawodowej.

Oceniając te studia w kategorii inwestycji, może Pan powiedzieć, że to była dobra decyzja, dobra inwestycja?

Zwrot na zainwestowanym kapitale przerósł moje oczekiwania. Tak, to była dobra inwestycja i już się zwróciła.

Czy dyplom miał wpływ na Pana karierę zawodową, awansował Pan dzięki niemu?

Fakt jest taki, że awansowałem jeszcze w trakcie studiów MBA. Jednak moim zdaniem nie miało to związku z dyplomem MBA. W ogóle myślenie o dyplomie MBA w taki sposób, że sam dyplom nam pomoże w awansowaniu, jest mylne. Sam dyplom nie dał mi niczego, natomiast umiejętności, które tam zdobyłem, pomogły mi, gdy awansowałem. Miałem inny zakres zadań i obowiązków niż wcześniej i ewidentnie studia MBA pomogły mi w pracy na co dzień. Poza tym sam dyplom MBA już dzisiaj chyba nie otwiera żadnych drzwi, bo studiów MBA jest sporo na rynku. Dodatkowe umiejętności zdobyte w czasie studiów MBA przydają się w karierze, ale sam dyplom raczej nie.

Jakich wskazówek mógłby Pan udzielić kandydatom na studia MBA?

Najważniejsze jest to, by rozsądnie podejmować decyzje o podjęciu tego typu studiów oraz o wyborze odpowiedniego programu. Studia MBA to duży wysiłek, nakład czasu, pracy itd. Nie zawsze może się udać pogodzić studiowanie z pracą zawodową lub z życiem prywatnym. Trzeba bardzo dobrze przemyśleć cel tych studiów oraz wybór szkoły. Znam osoby z innych programów, którzy się nie dopasowali, których studia MBA rozczarowały. Studia MBA są inne niż te do których przywykliśmy. Na stacjonarnych studiach nie ma dialogu na zajęciach, ani dodatkowego kontaktu z prowadzącymi. Natomiast w PAM Center mogliśmy mieć kontakt z profesorami, mieć wpływ na zajęcia, powiedzieć co nam się podoba, czego potrzebujemy i oczekujemy. Tam student jest traktowany jak partner, co jest moim zdaniem bardzo ważne. I to może później pomóc w życiu.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmowę przeprowadził Jakub Leszczyński
Redakcja Agnieszka Dąbrowska

Media Społecznościowe

MBAnet - sieć absolwentów MBA

 

Katalog Studiów Podyplomowych - studiapodyplomie.pl