Marcin Kot

Marcin Kot

Który program MBA Pan skończył i kiedy?

Ukończyłem program MBA realizowany przez Gdańską Fundację Kształcenia Menedżerów (edycja XXII realizowana w latach 2012-2014).

Co skłoniło Pana do podjęcia studiów MBA?

Studiami MBA zainteresowałem się w 2005 roku w trakcie pracy dla belgijskiej firmy rodzinnej o zasięgu globalnym, która działa w branży chemicznej. Kultura pracy i zarządzania była zupełnie odmienna od tej, którą znałem z Polski, co przy dodatkowej inspiracji płynącej od absolwenta INSEAD, którego wtedy poznałem wytyczyło moje długoterminowe cele zawodowe.

Czy podjęcie studiów MBA/wybór programu było trudną decyzją?

Decyzja o kierunku dalszego kształcenia była prosta. Postanowiłem, że przygotuję się w odpowiedni sposób do studiów tak, aby skorzystać z nich w maksymalny sposób. W pierwszej kolejności postawiłem na podstawowe narzędzia w pracy menedżera, tj. angielski biznesowy oraz bezwzrokowe pisanie na klawiaturze komputera. Po drodze do MBA były jeszcze inne studia podyplomowe (prawno-menedżerskie, zarządzanie projektami oraz energetyka jądrowa). Ponadto bezcenne okazało się doświadczenie zdobyte w Grupie LOTOS S.A. przy realizacji Programu 10+ oraz przy kolejnych projektach.

Jeśli chodzi o wybór konkretnego programu MBA, wysokość czesnego za programy zagraniczne oraz zobowiązania rodzinne skłoniły mnie do wyboru najlepszego programu, który mógłby być sfinansowany przez mojego pracodawcę w Polsce. Starania o skierowanie mnie na studia MBA, w ramach rozwoju kariery w korporacji, zajęły mi 3 lata. Z pewnością było warto czekać, bo przez pryzmat zdobytego w międzyczasie doświadczenia lepiej wiedziałem czego chcę od studiów.

Czy studia spełniły Pana oczekiwania? Co Panu dały?

Studia spełniły moje oczekiwania w 100%. Mogę je porównać do wspinaczki pod wysoką górę i radości z rozszerzającego się horyzontu myślowego. Efekt zmiany, jaka we mnie nastąpiła w okresie studiów, zbiegł się z przemianą wewnętrzną w dojrzałego mężczyznę, która w moim przypadku nastąpiła gdzieś w okolicach 35. roku życia. Świadomość procesów zachodzących w gospodarce i zespołach ludzkich znacznie pomaga w zadbaniu o własny interes, jednakże nie jest jednak zawsze przyjemna.

W jaki sposób studia MBA wpłynęły na rozwój Pana kariery zawodowej?

Zacząłem stawiać granice, mówiąc czego chcę oraz na co się nie zgadzam w relacjach zawodowych. Moje pytania, które czasami kwestionowały sprawdzony od lat model działania, doprowadziły początkowo do awansu, a w rok od ukończenia studiów do podjęcia decyzji o rozstaniu się z wieloletnim pracodawcą. Studia zdecydowanie wpłynęły na refleksyjne podejście do dotychczasowej kariery zawodowej pod kątem satysfakcji życiowej, motywacji do działania i osobistych celów.

Czy znalazł Pan pracę w innej firmie, która bardziej spełniała Pana oczekiwania związane z pracą?

Chwilowy stan niepewności związany z tradycyjną formą zatrudnienia wzbudzał we mnie niepokój. Wystarczył jednak jeden dzień, aby dostrzec inne możliwości i okazje. Ostatecznie po dwóch miesiącach mając wybór pomiędzy pracą na stanowisku zarządczym w zagranicznej firmie inżynierskiej, a realizacją własnego projektu zdecydowałem pójść własną drogą. Założyłem firmę, której obszarem działalności jest zaspokajanie wyższych potrzeb klientów. W lokalu położonym przy Marinie w Gdańsku oferuję gościom kawę przygotowaną przez utalentowanych baristów na topowym sprzęcie, ciastka z gatunku cukiernictwa butikowego produkcji nagrodzonego tytułem najlepszego cukiernika w Polsce Krzysztofa Ilnickiego, obrazy gdańskiej artystki Magdy Benedy, a przede wszystkim chwilę przyjemności i relaksu. Nowa branża okazała się bardzo wdzięczna. Informację zwrotną od zadowolonych klientów otrzymuje się niezwłocznie. Po raz kolejny doświadczyłem również zupełnie innego podejścia do życia prezentowanego przez pracowników, partnerów biznesowych. Ponoszenie pełnej odpowiedzialności za swoje działania bez możliwości odwołania oraz ingerencji wyższej instancji zmieniło mnie co bardzo mi odpowiada. Zapraszam wszystkich do unikatowej cukierni Umam Marina w Gdańsku.

Czy ukończone studia MBA przydają się w prowadzeniu własnej firmy?

W moim odczuciu bez studiów MBA w znacznie większym stopniu byłbym narażony na ryzyko niepowodzenia w prowadzeniu biznesu. A tak, udało mi się pozyskać finansowanie zewnętrzne z funduszu JEREMIE na ok 30% inwestycji początkowej przygotowując biznesplan oceniony jako bardzo profesjonalny. Projekt uruchomienia działalności operacyjnej ukończyłem w zakładanym czasie z wykorzystaniem rezerwy na poziomie 1,5% przy budżecie prawie 0,5 mln PLN.  W zakresie działalności operacyjnej pytania, które nasuwają mi się dzisiaj, moi partnerzy biznesowi mają po kilku tygodniach, co daje mojej firmie przewagę konkurencyjną.

Jak ocenia Pan swoje studia MBA w kategorii inwestycji?

Studia MBA mogą być traktowane jako inwestycja tylko w przypadku świadomego podejścia. Faktycznie sami dla siebie jesteśmy najcenniejszym aktywem, w które warto inwestować. Jednostkowe przypadki, które widziałem, kiedy studenci będąc na wykładzie stale uczestniczyli w życiu firmy odpowiadając na maile lub dzwoniąc na przerwie w bardzo ważnych służbowych sprawach, według mnie świadczyły o niewłaściwym podejściu do studiów. MBA to możliwość chwilowego zatrzymania i spojrzenie z boku na schematy, w których się funkcjonuje. Bez zanegowania i ponownego ustawienia osobistych standardów jest to zmarnowany czas, a nie inwestycja.

Jak ocenia Pana studia MBA po względem rozwoju sieci kontaktów poznawania nowych ludzi?

Wybierając program MBA znajdowałem w sobie wątpliwości, czy kontakty, które nawiążę, będą na międzynarodowym poziomie. Już po pierwszych zajęciach moje wątpliwości zostały rozwiane. W mojej grupie były osoby zajmujące ważne i odpowiedzialne stanowiska w firmach krajowych i zagranicznych, które ulokowały w okolicach Gdańska swoje europejskie centra badawczo-decyzyjne. Doświadczenia innych były niesamowitą lekcją, a kontakty, zawarte w trakcie studiów, pomogły mi rozwiązać sprawy biznesowe zarówno we własnym biznesie jak i wcześniej w pracy zawodowej.

Jakich wskazówek mógłby Pan udzielić potencjalnym kandydatom na studia MBA?

Na wykładzie inauguracyjnym usłyszałem, że po pierwsze studia MBA są dla osób, które mają ambicje prowadzić własny biznes lub pełnić funkcje zarządcze w przedsiębiorstwach, a po drugie, że nowy biznes jest jak skok z samolotu i rozglądanie się za spadochronem.

Według mnie studia MBA są dla osób, które chcą wyznaczać standardy, a nie powielać je. Przed podjęciem studiów warto zastanowić się, czy faktycznie warto poświęcać swój czas na studiowanie, bo nie wszyscy muszą, chcą lub są gotowi być odpowiedzialnym za swoje życie.

MBA z pewnością warto ukończyć, ale tylko wtedy, gdy się poświęca im 100% czasu i zaangażowania. Sam dyplom niczego nie zmienia. Studia to prezentacja wachlarza narzędzi, które należy samodzielnie zbadać, nauczyć się obsługiwać i użyć w odpowiednim momencie z pełną gotowością na poniesienie konsekwencji oraz odpowiedzialności za swoje decyzje.

Dziękuję za rozmowę.

Media Społecznościowe

MBAnet - sieć absolwentów MBA