Barbara Daniel - absolwentka MBA w Wyższej Szkole Zarządzania - Polish Open University

Barbara Daniel - absolwentka MBA w Wyższej Szkole Zarządzania - Polish Open University

1. Jeśli dobrze zrozumiałam z krótkiej informacji o Pani doświadczeniu, najpierw uczęszczała Pani na studia magisterskie/licencjackie w POU, a potem ukończyła Pani program MBA na tej uczelni?

Tak, zgadza się. Najpierw ukończyłam wyższe studia na kierunku zarządzanie i marketing, w zakresie zarządzania biznesem i zdobyłam dyplom licencjata. Po 4 latach przerwy zdecydowałam się podjąć również na tej uczelni studia magisterskie oraz MBA, po których ukończeniu otrzymałam dwa dyplomy: polski i brytyjski uczelni partnerskiej - Oxford Brookes University.

2. Co skłoniło Panią do podjęcia tych studiów z Pani szerokim doświadczeniem w branży lotniczej (prestiż programu, cena, czyjaś rekomendacja czy np. kadra profesorska)?

Przede wszystkim chęć usystematyzowania i poszerzenia posiadanej wiedzy biznesowej, w parze z dalszym rozwojem zawodowym oraz poznawaniem nowych ludzi. Wybierając program studiów MBA kierowałam się różnymi kryteriami. Dla mnie jednak najcenniejszym źródłem informacji byli sami studenci i absolwenci tych studiów, którzy mają sporo doświadczenia w swoich branżach. Oczywiście sensowny program studiów, odpowiednia kadra profesorska i partner uczelni to podstawa. W POU na zajęciach omawia się wiele zagadnień i modeli, tworzy się rozwiązania hybrydowe, przeprowadza symulacje, analizuje i dyskutuje. Podobał mi się również fakt, że stosowane są tu ustne i pisemne formy zaliczeń, zarówno sprawdziany jak i egzaminy czy prezentacje. Sprawdziany pisemne to świetna szkoła pisania zwięzłych raportów biznesowych, a ja zawsze lubiłam się rozpisywać i z tego mnie skutecznie „wyleczono". Zależało mi również by zajęcia odbywały się w niewielkich grupach, tak aby każdy z nas miał szansę wykazać się, a ludzie mogli lepiej się poznać ze sobą. Stworzyliśmy zgrany zespół. Przeprowadzając selekcję wstępną, władze uczelni zadbały aby dobrać uczestników programu tak, byśmy mogli się wymieniać spostrzeżeniami z różnych branż - co z obecnej perspektywy uważam za bardzo cenne doświadczenie.

3. Czy sprawdzała Pani programy MBA pod względem najpełniejszego uzupełnienia Pani wiedzy specjalistycznej w tej konkretnej branży? Brała Pani pod uwagę MBA specjalistyczne? Czy w branży lotniczej/turystycznej można znaleźć program MBA uzupełniający tę unikalną wiedzę?

Kiedy kilka lat temu szukałam dla siebie uczelni oferującej studia MBA, nie spotkałam się z programem na poziomie MBA dedykowanym dla pracowników branży lotniczej. Wiem, że jedna z warszawskich uczelni prowadzi roczne studia podyplomowe z Zarządzania i Finansowania w Sektorze Transportu Lotniczego. Ich program obejmuje takie zagadnienia jak polityka transportowa, procesy integracyjne z UE i zmiany w tej branży, aspekty prawne i finansowe. Tę wiedzę poszerzałam w czasie studiów licencjackich, pisząc pracę dyplomową na temat „Strategie działania przewoźników lotniczych na przykładzie Polskich Linii Lotniczych LOT S.A., w warunkach liberalizacji rynku międzynarodowych pasażerskich przewozów powietrznych." Nie widziałam dla siebie celu w podejmowaniu studiów podyplomowych w tym zakresie.

4. Poznając w pracy specyfikę pracy IT, nie myślała Pani o ukończeniu studiów MBA sprofilowanych pod branżę IT?

Moją główną domeną zawodową jest branża lotnicza, którą można powiązać w informatyką na przykład wtedy, gdy pracuje się w korporacji takiej jak moja. Kiedy 3 lata temu wróciłam do myśli o studiach MBA, nie rozważałam MBA dla branży IT ponieważ moja pozycja w obecnej firmie różniła się od tej, jaka jest obecnie. Nie czułam się też pewnie w zagadnieniach informatycznych. Jako analityk systemów biznesowych i specjalista z branży lotniczej bardzo wiele skorzystałam z programu uniwersalnego, zgłębiając cały czas tajniki IT w pracy i nie żałuję tego wyboru. Pracę dyplomową pisałam poruszając już tematy ściśle dotyczące obu branż - informatycznej i lotniczej. Napisałam i obroniłam pracę na temat „Zarządzanie zespołami wirtualnymi jako kluczowy element strategii Global Sourcing dla firm sektora IT." Myślę też, że ogólne MBA dają możliwość szerszego, bardziej strategicznego spojrzenia na różne funkcje w przedsiębiorstwie i dają większą elastyczność w wyborze późniejszej specjalizacji.

5. Czy ukończone studia MBA spełniły Pani oczekiwania? Czy odczuła Pani, że dzięki nim znacznie wzrosła Pani pozycja na rynku pracy? Czy wyliczała Pani coś na kształt wskaźnika ROI (zwrot z inwestycji) Pani studiów MBA?

Mogę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona. Pomysły i doświadczenia ze studiów na bieżąco wdrażałam i wdrażam w życie. Dzięki czemu nigdy nie były to studia czysto teoretyczne, ale od razu sprawdzane w praktyce. Moja efektywność i skuteczność również wzrosła. Awansowałam już w trakcie studiów, a po ich ukończeniu wzrosło zainteresowanie moją osobą na rynku pracy. W moim przypadku dyplom MBA jest więc znakomitą inwestycją w siebie.

6. Czy program MBA uzupełnił Pani teoretyczne przygotowanie do pracy w zawodzie analityka w Sabre Polska, czy może również pomógł w praktyce codziennego działania?

Powiedziałabym że jedno i drugie. Program poparł praktyką teoretyczne przygotowanie do pracy kierownika zespołu. Studia zmieniają perspektywę i sposób myślenia. Nauczyłam się patrzeć na sytuacje czy problem „z góry", z szerszej perspektywy, a także oczami innych ludzi. Zdobyłam nowe kompetencje, dużą ilość przydatnej wiedzy z różnych obszarów funkcjonalnych, a także miałam możliwość skorzystania z doświadczeń kolegów z innych branż. Studia MBA dały mi dużo praktycznych umiejętności. Nie byłam osobą specjalnie przebojową i każdy publiczny występ wiązał się z dużym stresem. W tej chwili z łatwością organizuję np. szkolenia, przygotowuję prezentacje czy raporty. Umiem pracować pod presją czasu i zachować zimną krew w sytuacjach kryzysowych. Nauczyłam się skupiać na faktach i konkretach, analizować krytycznie i podejmować decyzje lub wyciągać wnioski. Obroniłam kredyt zaufania i wzmocniłam swoją pozycję. Jeśli chodzi o zarządzanie ludźmi dużo lepiej rozumiem oczekiwania i możliwości mojego zespołu. Teraz sama mogę pomagać rozwijać się innym. Ludzie są dla mnie ważni, bo to oni tworzą firmę. Nie zawsze jednak mają odwagę powiedzieć wprost czego chcą, wiec trzeba to wyczuć i wyjść im naprzeciw. Nie zawiodłam swojego pracodawcy i współpracowników, a z drugiej strony zmieniły się też oczekiwania innych w stosunku do mnie. Generalnie rzecz biorąc oczekiwania są znacznie wyższe i muszę stawiać czoła jeszcze większej ilości wyzwań niż przed studiami. Otworzyły się także przede mną drzwi, które przedtem były zamknięte.

7. Mając doświadczenie pracy za granicą nie myślała Pani o zagranicznym programie MBA?

W tamtym okresie nie. Program MBA POU ma tę zaletę, że jest dostosowany do polskich realiów rynkowych, a nie jest prostym przełożeniem programu realizowanego za granicą na język polski, na co często nie zwraca się uwagi. Nie wyklucza to absolutnie oczywistego nacisku, jaki się kładzie się na międzynarodowy aspekt programu ze względu na fakt, że dziś absolutną koniecznością jest funkcjonowanie i znajomość międzynarodowych rynków oraz zasad funkcjonowania w międzynarodowym biznesie.
Jeśli chodzi o zagraniczne programy studiów, to po ukończeniu studiów MBA otrzymałam natomiast propozycję podjęcia studiów doktoranckich w The Leeds Business School of Leeds Metropolitan University w Wielkiej Brytanii, z którą POU również współpracuje.

8. Spora część programów MBA w Polsce jest organizowana we współpracy z zagranicznymi uniwersytetami, na ile Pani zdaniem ważna jest taka właśnie współpraca i jakość partnera?

Uważam że program studiów na uczelni z partnerem zagranicznym jest bogatszy. Oferowane metody nauczania są nowoczesne i nieszablonowe, wymiana poglądów
i doświadczeń w środowisku międzykulturowym oraz dostępność do międzynarodowej kadry profesorskiej są bezcenne. Myślę także, że taki dyplom zyskuje dodatkową wartość - jest honorowany nie tylko na polskim, ale i na światowym rynku pracy. Akredytacja zagranicznej uczelni wiąże się z poważnymi zobowiązaniami i przyznawana jest na czas określony. Oprócz akredytacji uczelni partnerskiej bardzo ważna jest także akredytacja najbardziej prestiżowych instytucji oceniających programy MBA na świecie. POU poza akredytacją partnera zagranicznego - Oxford Brookes University - posiada również akredytację Association of MBAs - prestiżowej instytucji akredytującej programy MBA na całym świecie. Miałam okazję uczestniczyć w spotkaniu studentów z przedstawicielami Association of MBAs, które było jednym z elementów procesu reakredytacyjnego. Celem tego spotkania było zbadanie opinii wśród studentów biorących udział w programie, w jaki sposób uczelnia wywiązuje się z zobowiązań i jak realizuje kryteria narzucone przez tę instytucję. Są to procedury bardzo rygorystyczne, a niezrealizowanie choćby części z tych wymogów na odpowiednim poziomie mogłoby się wiązać z utratą akredytacji.

9. Studia MBA to możliwość poznania wspaniałych ludzi, z którymi dobrze utrzymywać późniejsze relacje. Na ile Pani zdaniem ważnym przy wyborze studiów MBA jest fakt istnienia prężnego stowarzyszenia absolwentów?

Stowarzyszenie absolwentów organizuje różnego rodzaju spotkania, warsztaty, wyjazdy, seminaria, zapraszając polityków, przedsiębiorców, naukowców i kilkakrotnie miałam okazję uczestniczyć w takich wydarzeniach. To grupa ludzi która się wymienia doświadczeniami zawodowymi i wspiera w różnych zawodowych sytuacjach. Do dziś z większością osób z grupy utrzymuję stały kontakt. Jeśli więc przy uczelni działa stowarzyszenie absolwentów oznacza to, że uczelnia działa prężnie i jej absolwenci mają coś do powiedzenia. Jest to więc dość istotny element działalności uczelni prowadzącej program MBA.

10. Wyobraźmy sobie, że ktoś znajomy zadaje Pani pytanie „jakie studia MBA wybrać?", co by Pani odpowiedziała?

Powinny być przede wszystkim dobrze przygotowane, jeśli chodzi o organizację programu oraz intensywne jeśli chodzi o nakład pracy, jaki trzeba wykonać w czasie ich trwania. MBA to setki zapisanych kartek, dziesiątki przeczytanych książek i artykułów, wiele rozmów i konsultacji. Te studia to niesamowity kurs zarządzania swoim i nie tylko swoim czasem - trzeba pogodzić zajęcia z pracą zawodową, bardzo dokładnie zaplanować plan działań w danej sesji, pilnować terminów egzaminów czy sprawdzianów, a w pracy zawodowej wywiązywać się z dotrzymywania terminów projektów i powierzanych zadań. Należy przy tym zadbać o odpoczynek i relaks, a także czas z rodziną. Innym ważnym miernikiem jakości programu jest też jego ocena dokonywana przez głównych beneficjentów, czyli słuchaczy i pracodawców. Kluczowe znaczenie ma poziom jakości programu, o czym świadczyć mogą oceny uczelni, uzyskane w renomowanych, niezależnych międzynarodowych organizacjach akredytacyjnych, np. Association of MBA's. Uczelni, które prowadzą akredytowane przez te instytucje programy jest wciąż niewiele. Istotna jest liczba godzin zajęć (w POU było to ponad 500), a także czy konieczne jest posiadanie praktyki zawodowej i w jakim wymiarze. Nie wybrałabym uczelni która nie zwraca uwagę na staż zawodowy, bo to by znaczyło że nie liczy się praktyka. Ostatni, ale oczywiście bardzo ważny czynnik to cena - tu warto kierować się nie tyle samą kwotą, chociaż jest to spory wydatek, ale też tzw. „good value for money".

11. Jakich jeszcze wskazówek mogłaby Pani udzielić potencjalnym studentom studiów MBA?

Ważne, żeby dobrze przemyśleli wszystkie za i przeciw i przygotowali się na zmęczenie, a nawet momenty zwątpienia. Te studia to bardzo ciężka, czasochłonna i systematyczna praca, która nie kończy się po obronie pracy dyplomowej. Jeśli się jednak zdecydują na tego typu studia, to dokonają znakomitej inwestycji w siebie, która z pewnością zwróci się z nawiązką, pod warunkiem że dyplomu nie odłożą na półkę.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmowę przeprowadziła Agnieszka Dąbrowska

Media Społecznościowe

MBAnet - sieć absolwentów MBA

 

Katalog Studiów Podyplomowych - studiapodyplomie.pl